Menu

donos kulturalny

wydarzenia kulturalne nad którymi warto się zatrzymać - jazz, literatura, teatr

Dave Itzkoff „Robin” – Wydawnictwo Agora, 2018

k_carol

robproduktrobin

Robin Williams – lubili go chyba wszyscy, podziwiając znakomite kreacje aktorskie, zarówno dramatyczne jak i komediowe. Szczególnie w tym drugim wcieleniu zapadał w pamięć – w filmach, także przy okazji publicznych wystąpień, prowadząc zmasowany atak, rzucanymi jeden za drugim żartami i grepsami. Czasami niedopuszczający do głosu nawet gospodarzy telewizyjnych programów, którzy razem z publicznością zaśmiewali się z totalnej radości Williamsa. Wulkan radości. Dlatego ogromnym szokiem dla świata była samobójcza śmierć aktora – jak się okazało zmagającego się z poważnymi chorobami. Reporter „New York Timesa” Dave Itzkoff na sześciuset stronach opowiada o przeplatających się osobistych i artystycznych losach znakomitego aktora. Udało się Itzkoffowi szczerze porozmawiać z rodziną, bliskimi i przyjaciółmi Williamsa. Dzięki temu stworzył bardzo dokładną, czasami boleśnie szczegółową historię jego życia. Nie ma tu koloryzowania, upiększania, pomijania niewygodnych zdarzeń. I chociaż nie brakowało w karierze Williamsa sukcesów, co więcej powiedzieć można, że była ona bardzo udana, to finalnie wyłania się z kart książki historia smutna. Być może jest to spowodowane niedługim czasem od śmierci aktora. Pamięcią o tym tragicznym wydarzeniu. Żalem, że nie będzie już szans cieszyć się jego obecnością. Itzkoff znał Williamsa i pisał już o nim wcześniej. Biografia aktora udanie balansuje pomiędzy osobistym tonem, a bezstronną, niezaangażowaną relacją.  Szkoda, że nie ma już z nami Robina Williamsa. Książka Itzkoffa  - obok nadal chętnie oglądanych filmów i występów – pozwoli go sobie przypomnieć, a może przede wszystkim lepiej, czy wręcz nareszcie prawdziwie poznać.

© donos kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci