Menu

donos kulturalny

wydarzenia kulturalne nad którymi warto się zatrzymać - jazz, literatura, teatr

Gloria Campaner & Leszek Możdżer „Live at Enter” – Outside Music, 2018

k_carol

45779626_2084399918277879_442048634083606528_n

Bywalcy koncertów Leszka Możdżera otrzymali właśnie niespodziewany i interesujący podarek w postaci płyty z rejestracją koncertu pianisty z Glorią Campaner, zarejestrowanego podczas Enter Enea Festival w Poznaniu w roku 2017.  Leszek Możdżer dość aktywnie angażuje się w zróżnicowane projekty, cały czas pamiętając, by była to propozycja atrakcyjna dla słuchaczy. Niektórzy czynią z owej atrakcyjności zarzut, jednak większość z niemalejącą przyjemnością słucha kolejnych nagrań. Koncert z Glorią Campaner jest materiałem wręcz idealnym na przebojową jazzową płytę. Włoska artystka koncentruje się na muzyce klasycznej, jednak chętnie współpracuje z jazzmanami, czy nawet DJ-ami. Stąd może dość oryginalny układ programu, koncentrujący się na nie jazzowych kompozytorach. Artyści mogli pójść po linii najmniejszego oporu wykorzystując wyłącznie chwytliwe i sprawdzone w bojach utwory Możdżera. Wybrali jednak ambitniejsze rozwiązanie sięgając między innymi po Debussy’ego, Prokofieva, Albéniza i Lutosławskiego. Album rozpoczyna „She Said She Was a Painter” znany z ostatniej płyty tria Możdżer / Danielsson / Fresco. Potem na siedem minut słuchacz zanurza się w delikatną, piękną interpretację „Clair de Lune”. Bardzo oryginalnie i ciekawie wypada fortepianowy duet w „Libertango” Piazzolli, po którym artyści zabierają nas w podróż nieco bardziej abstrakcyjną. W „Lady Stoned” pojawiają się bowiem instrumenty elektroniczne oraz … śpiewające kamienie (przygotowane przez Pinuccio Sciola), z który dźwięki wydobywała Gloria Campaner. Finałowe „Paganini Variations”, jak przystało na podsumowanie całości, zabrzmiały dynamicznie, miejscami z lekką nutką szaleństwa, acz niewątpliwie porywająco. Na scenie do pianistów dołączyła wówczas dwójka perkusjonalistów – Magdalena Kordylasińska-Pękala i Miłosz Pękala.  „Live at Enter” to godzina czystej radości obcowania ze świetnie wykonaną muzyką. Stanie się zapewne miłą pamiątką dla tych, którzy mieli przyjemność posłuchać duetu na żywo, ale także ostatnią deską ratunku i pocieszeniem dla osób, które na koncert nie dotarły (mnie się nie udało) i mocno tego żałują (ja osobiście żałuję bardzo).   

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • kuternoga85

    to bedzie ciekawie na pewno

© donos kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci