Menu

donos kulturalny

wydarzenia kulturalne nad którymi warto się zatrzymać - jazz, literatura, teatr

Marta Madejska „Aleja Włókniarek” – Wydawnictwo Czarne 2018

k_carol

aleja_wlokniarek1

Urodzona w Warszawie, wychowana w Bytowie, osiadła w Łodzi. Autorka „Alei Włókniarek” poznając historię Łodzi, zwróciła w naturalny sposób uwagę na losy włókniarek. Łódź, bowiem do niedawna nieodmiennie kojarzyła się z przemysłem włókienniczym, który – co już niestety nie jest tak powszechnie artykułowane – opierał się na pracy kobiet. Włókniarki pojawiły się w na firmamencie łódzkiej historii już w wieku XIX i trwały na swoich posterunkach podczas zmian ustrojów, przemian politycznych, wojen, ale także w czasie szarej i trudnej codzienności. Ciężko pracując, często stając także w awangardzie protestów i walk o zmiany. Kobiety protestowały w roku 1892, 1905, 1933, 1947, 1971, 1981, w latach 1990.

Spodziewałem się po książce Marty Madejskiej raczej współczesnego reportażu. Okazało się, że „Aleja Włókniarek” to także solidny historyczny wykład. Na równi traktujący poszczególne etapy dziejów, bez prześlizgiwania się po czasach najbardziej odległych. A to oznacza porządnie wykonaną pracę badawczą. Praca Marty Madejskiej to kwintesencja powiedzenia, o powtarzalności historii. Bez względu na to jak wyglądała rzeczywistość poszczególnych epok, łódzkie włókniarki zawsze borykały się z podobnymi problemami i za każdym razem mozolnie walczyć musiały o swoje prawa i byt. I praktycznie za każdym razem koło historii cofało je wkrótce w to samo miejsce.

„Aleja Włókniarek” reportersko zdystansowana w narracji tworzy jednak bardzo emocjonalny, niezmiennie smutny, często wstrząsający obraz środowiska, tak znacząco zapisanego w historii, a z drugiej strony tak bardzo spychanego na margines. Dodatkowo warto pochwalić zamieszczony na końcu słowniczek specjalistycznych terminów, niezmiernie przydatny w lekturze.

© donos kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci