Menu

donos kulturalny

wydarzenia kulturalne nad którymi warto się zatrzymać - jazz, literatura, teatr

Kamil Piotrowicz Sextet „Product Placement” - Howard Records, 2018

k_carol

kamil_700x622

„W przejściowym świecie post Bretton Woods kontrast pomiędzy potencjalną treścią, a nową formą nigdy nie był wyraźniejszy, w sposób oczywisty stwarzając tym samym niezwykłe pole możliwości artystyczno - ekspresyjnej interpretacji, ale i również perspektyw idealistycznych zmian. ‘Product Placement’ to zanurzenie się, próba samookreślenia i dyskusyjnego odnalezienia się.” Taka oto deklaracja widnieje na okładce najnowszej płyty Sextetu Kamila Piotrowicza. Deklaracja odważna, odwołująca się do kondycji dzisiejszego świata. Będąca wynikiem obserwacji tego, co na świecie się dzieje – utwory napisane zostały w Nowym Jorku, Kopenhadze, Warszawie i Gdańsku. Dla odbiorcy będąca sygnałem, że trzeba będzie uważnie wsłuchać się w głos zespołu, ale także otwierająca przed nim możliwość budowania sobie na zacytowanym stwierdzeniu własnych odniesień i interpretacji. Dla mnie osobiście mało optymistycznych. Bo choć młodzi artyści widzą tu pole do zmian, to według mnie gdzieś podświadomie w ich opowieści widać ostrzeżenie, może nawet lęk, że to wszystko może skończyć się źle. Że czeka nas nieuchronny, definitywny fin de siècle. Najbardziej odczuwa się to w dwóch ostatnich kompozycjach. Niezwykle przejmującym ‘Crystal’, z symptomatycznym finałem, gdzie rytm złowieszczo odmierza ostatnie chwile – czy tylko tego utworu? Wreszcie w kończącym album ‘(Bonusie)‘, zawarte w tytule określenie, które kojarzy się z niespodziewanym dodatkiem, nagrodą, tutaj staje się ironicznym komentarzem, podsumowaniem łączącym się ze wspomnianą wcześniej kompozycją w apokaliptycznym obrazie schyłku cywilizacji..  

Oczywiście te całkiem subiektywne wizje mogą iść w kierunku zupełnie innym od zamierzeń Artysty. W końcu na odbiór wpływają także przeróżne osobiste czynniki otoczenia. Taki jest urok sztuki. Tego rodzaju dywagacje są jedynie formą intelektualnej zabawy, a tak naprawdę przede wszystkim liczy się jedynie to, że ‘Product Placement’ to solidna porcja bardzo dobrej muzyki. Znakomite jak zawsze dęciaki: Kuba Więcek, Emil Miszk, Piotr Chęcki – wschodzące gwiazdy polskiego jazzu, pełni energii i otwartości, z drugiej strony już doświadczeni, z sukcesami jako liderzy i sidemani. Rewelacyjna sekcja rytmiczna Krzysztof Szmańda i Andrzej Święs - zwłaszcza partie kontrabasu kilkakrotnie powodują dreszcz emocji. Last but not least lider zespołu. Przywódca w dosłownym tego słowa znaczeniu, bardziej kreator (autor wszystkich kompozycji), niż dominujący wirtuoz. Oszczędnie dozujący swoją obecność na pierwszym planie, jak choćby w przepięknym solowym ‘Lucid Dreaming III’.

Artykuł zawiera lokowanie produktu. Jednego z najlepszych, jakie pojawiły się w tym roku. Słuchajcie.

© donos kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci