Menu

donos kulturalny

wydarzenia kulturalne nad którymi warto się zatrzymać - jazz, literatura, teatr

Dakhla Brass “Murmur” – Impossible Ark Records, 2018

k_carol

murmur

“Murmur” to już czwarta płyty bristolskiej grupy Dakhla Brass. Jak łatwo domyślić się z nazwy, grupa stawia na brzmienie instrumentów dętych, szeroko czerpiąc z tradycji, skądinąd popularnych na Wyspach Brytyjskich, brass bandów. Muzycy mając za sobą edukację klasyczną, naukę na kierunkach jazzowych, niekiedy samokształcenie starają się sięgać po różne źródła inspiracji. Z przymrużeniem oka stwierdzają, że równie często spotykają się ze stwierdzeniem, że są zbyt mało jazzowi, jak też z całkowicie przeciwstawną opinią. Na „Murmur” grupa poszerzyła swój skład odchodząc od zestawienia brass&drums i zapraszając do składu basistę. W czasie sesji nagraniowej wykorzystano również syntezatory, wibrafon oraz marxofon (rodzaj cytry). Trzon zespołu stanowią dwa saksofony: alt - Sophie Stockham i baryton - Charlotte Ostafew, trąbka - Pete Judge i puzon - Liam Treasure. Skład uzupełniają perkusista Matt Brown oraz wspomniany już nowy nabytek grupy Riaan Vosloo. Repertuar w znakomitej większości jest dziełem Charlotte Ostafew, którą wspomaga Matt Brown, autor "One Wicker Wisp” i „The Last Host” oraz współautor "Murmuration”. „Murmur” składa się z dziesięciu utworów.  Znajdzie słuchacz na płycie przebojowe, atrakcyjne melodycznie „Lotus”, „5000 What” oraz „Zenith And Nadir”. Spokojne i smutne „Heartache And Loneliness” oraz przejmujące „The Last Host”. Wreszcie przewrotny, zmieniający co chwila stylistykę “Insomnia Somnia”. Muszę przyznać, że czując słabość do orkiestr dętych w starym stylu, jednocześnie zdaję sobie sprawę z lekkiej archaiczności tego typu propozycji muzycznej. Tymczasem w nagraniach Dakhla Brass znalazłem złoty środek: nowoczesną propozycję z wyeksponowanymi dęciakami: pomruk barytonu i puzonu, zaśpiew trąbki i altu. Czterdzieści minut naprawdę solidnej rozrywki.  

© donos kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci