Menu

donos kulturalny

wydarzenia kulturalne nad którymi warto się zatrzymać - jazz, literatura, teatr

Fred Hersch Trio "Live in Europe" - Palmetto, 2018

k_carol

Hersch_Live_in_Europe_Cover

24 listopada 2017 roku trio Freda Herscha grało przedostatni koncert swojej europejskiej trasy. Tuż po zejściu ze sceny muzycy uznali, że był to jeden z najlepszych występów w całej karierze zespołu. Każdy ze składników – atmosfera, akustyka, fortepian, forma zespołu – był bez zarzutu. Po powrocie do Nowego Jorku Fred Hersch ze zdumieniem, ale i z radością dowiedział się, że występ nagrywano. Decyzja o wydaniu płyty zapadła błyskawicznie.

Na godzinny ( z niewielkim okładem) materiał składa się dziesięć nagrań. Muzycy zaczęli od monkowskiego We See, utworu, który znalazł się także na poprzedniej koncertowej płycie tria, wydanej niespełna dwa lata temu. Sześć kolejnych kompozycji to dzieła pianisty. Trzy spośród nich dedykowane są ważnym dla Herscha postaciom. Bristol Fog to hołd dla zmarłego w 2015 roku Johna Taylora. Sonny’emu Rollinsowi poświęcone jest calypso Newclypso – zatytułowane tak od rollinsowskiego przydomku Newk. Wreszcie The Big Easy (to z kolei popularne określenie Nowego Orleanu) zadedykowane jest Tomowi Piazzie – nowoorleańskiemu pisarzowi i scenarzyście, współautorowi choćby popularnego i poważanego serialu Treme. Dwa kolejne utwory, Miyako i Black Nile, oba autorstwa Wayne’a Shortera, zamykały główną część koncertu. Deserem jest zagrany na bis Blue Monk. Wykonany – znowu podobnie jak na koncertowej płycie z Village Vanguard – solo przez pianistę.

Fred Hersch, ze względu na swoją niekwestionowaną perfekcję, określany jest przez swoich dawnych studentów (a znajdziemy wśród nich m.in. Brada Mehldaua, Ethana Iverona czy Jasona Morana) mianem LeBrona Jamesa jazzowego fortepianu. Zasłużone honory, nominacje i nagrody za wydane niedawno książkowe wspomnienia i solową płytę spływają ostatnio na pianistę regularnie. Album Live in Europe jak sądzę również doczeka się należnego mu uznania. W pełni podzielam przekonanie mzuyków, że wszystko zagrało wtedy perfekcyjnie.  Dobra passa Freda Herscha trwa.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • kpdwiejak

    wielka postać :)

© donos kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci