Menu

donos kulturalny

wydarzenia kulturalne nad którymi warto się zatrzymać - jazz, literatura, teatr

Paweł Ignatowicz "Here and Now" - Ignatowicz Music Production, 2017

k_carol

ignatowicz

 

Paweł Ignatowicz - wychowany w Polsce gitarzysta od jedenastu lat mieszka w Nowym Jorku. Here and Now to już czwarty album wydany I firmowany przez tego muzyka. Wydawnictwo zawiera 70 minut muzyki nagranej w kwartecie (z wyjątkiem jednego utworu gdzie dodatkowo gościnnie pojawił się tablista Jonathan Singer). Ignatowicz przyznaje się do fascynacji dokonaniami Scofielda i Metheny’ego i tych źródeł inspiracji można się łatwo domyślić. Wpływy gigantów jazzowej gitary nie są jednak aż tak silne by odmawiać muzykowi oryginalności i wyraźnego indywidualnego sznytu. Melodyjne, wpadające w ucho kompozycje przykuwają uwagę słuchacza i są jedną z zalet płyty. Dużo słychać na Here and Now grającego na fortepianie i klawiszach Juliana Shore, a jego obecność to drugi z atutów tego wydawnictwa zwłaszcza, gdy prezentuje się w wersji akustycznej.

Słucha się Here and Now z przyjemnością, choć przyznam się, że trochę inaczej ułożyłbym kolejność utworów na płycie. Pierwszy i najdłuższy utwór, trwający niemal dwanaście minut Facing West, przeplata zespołowe fragmenty solowymi wstawkami gitary i fortepianu tworząc swoistą trzyczęściową suitę. Czas trwania i zróżnicowana forma nie predestynują go jednak moim zdaniem do roli wizytówki albumu, a raczej do bycia punktem kulminacyjnym całości przedsięwzięcia. Daje się to odczuć zwłaszcza przy pierwszym przesłuchaniu. O wiele chętniej widziałbym na początku najciekawszy na płycie Come and Go gdzie użyto elektrycznego sitaru i tabli, czy choćby tytułowy Here and Now.  Dobrze za to sprawdza się z roli finału Logg Off, interesująco wypadają także spokojniejsze: Open Skies i urokliwa ballada High Hopes. Fajna płyta, która mam nadzieję pozwoli mocniej utrwalić się Pawłowi Ignatowiczowi w świadomości jazz-fanów (nie tylko w Polsce). Mnie już zachęciła do sięgnięcia po wcześniejsze produkcje Artysty.

 

pierwsza publikacja w magazynie JazzPress 2/2018

© donos kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci