Menu

donos kulturalny

wydarzenia kulturalne nad którymi warto się zatrzymać

"Lem. Życie nie z tej ziemi" Wojciech Orliński; Wydawnictwo Agora / Czarne, 2017

k_carol

lem_bio

Dość długo czekać musieliśmy na pierwszą biografię Stanisława Lema. Chyba ciężar gatunkowy tematu – jeżeli można to tak określić – ewentualnych śmiałków odstraszał. Podjął się wreszcie zadania Wojciech Orliński – pisarz, dziennikarz, ale przede wszystkim (w tym wypadku) znawca i miłośnik Lema i jego twórczości – i poradził sobie z nim bardzo dobrze.

Podstawową wartością książki Orlińskiego jest przedstawienie najwcześniejszych lat życia Stanisława Lema, czasu dzieciństwa i młodości, ale przede wszystkim czasu II wojny światowej. To spora część tej biografii, ale taka konstrukcja wydaje mi się jak najbardziej słuszna.  Orliński pokazuje, jak ogromne piętno na życiu i twórczości Lema odcisnęły lata w wojennym Lwowie. Jak wiele z tych traumatycznych przeżyć, znaleźć będzie można później w książkach pisarza.  Spojrzenie na życie Lema poprzez perspektywę jego twórczości to druga z zalet tej biografii. Dla każdego, kto będzie zaczynał przygodę z książkami Stanisława Lema, ale także dla tych, którzy już je znają, to kapitalna pomoc, zmieniająca niekiedy zupełnie odbiór niektórych z dzieł pisarza.

Jednak ta biografia to także portret Lema, jako człowieka, borykającego się w różnych okresach swojego życia z różnorodnymi problemami, o mniejszej lub większej wadze. Czasem śmiesznymi, czasem jednak o znaczeniu fundamentalnym.

Przekopał się – mówiąc kolokwialnie – Orliński przez wiele, niepublikowanych często źródeł, korespondencję, archiwa, dając czytelnikowi w efekcie tekst ważny, zajmujący, miejscami zabawny, a z drugiej strony często wcale nie do śmiechu. Swoisty kontrapunkt, po trosze uzupełnienie wspomnień Tomasza Lema, na które zresztą Orliński się powołuje. Znamienne, że pomimo dwóch książek-rozmów z Lemem, jakie ukazały się przed laty tak wiele nowego udało się Orlińskiemu pokazać w historii życia wybitnego pisarza.  Trochę brakuje mi szerszego spojrzenia na okres po roku 1981. Jednak powiązanie intensywności przedstawiania zdarzeń z intensywnością działalności pisarskiej Lema musiało dać taki właśnie efekt.

Znakomicie napisana, wciągająca, nie przegadana. Dla mnie osobiście  odkrywająca Lema na nowo.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • ekokosze

    świetnie, to już zachęcony szukam gdzie kupić pozycję.

© donos kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci