Menu

donos kulturalny

wydarzenia kulturalne nad którymi warto się zatrzymać

"Życie seksualne kanibali" J. Maarten Troost - Wydawnictwo W.A.B., 2017

k_carol

kanibale

Rzucić to wszystko i uciec. Na przykład na Kiribati. Takie pomysły przemykają przez umysły wielu z nas. Pewien aspirujący do roli pisarza Amerykanin, J.Maarten Troost, postanowił to marzenie zrealizować. Ucieczka na krańce świata miała zaowocować pierwszą powieścią. Oczywiście przebojową. Cuda tropików: laguny, delfiny, piękno nieskażonej cywilizacją przyrody. Ten romantyczny obraz i marzenie o pionierskim życiu z dala od cywilizacji szybko i brutalnie zostały zweryfikowane. Troost swoje doświadczenia opisał w sposób ironiczny i zabawny, tak więc „Życie seksualne kanibali” mimo obrazów dość licznych i bolesnych rozczarowań, nie jest dramatem o przetrwaniu. Jest trochę w tej opowieści śmiechu przez łzy, prowokuje nas ona – podświadomie – do zadumy i zastanowienia się nad realiami naszych czasów. Nad tym, że tak zwana „cywilizacja” dociera już wszędzie, czasem jednak niosąc ze sobą tylko to, co ma do zaoferowania najgorsze. Że zamiast delfinów laguna pełna będzie zużytych pieluch, a szum oceanu i urokliwo-tajemnicze dźwięki tropików zagłuszać będzie wszechobecna „Macarena”. Przede wszystkim jednak można się z przypadków Troosta pośmiać. No i co najważniejsze książkę udało się napisać, choć nieco inną od planowanej. Ostrzegam jednak, że planujący podróż w zapomniane rejony świata, mogą po lekturze „Życia seksualnego kanibali” swoje plany porzucić. Najbardziej zaskakuje jednak pointa tej całej opowieści, której zdradzać nie zamierzam. Ciekawi jak owa historia się zakończyła powinni przeczytać „najzabawniejszą książkę podróżniczą w historii” jak krytycy z całego świata zgodnie określili opowieść Troosta. Zgadzam się z nimi w zupełności.

 

© donos kulturalny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci